Jeszcze pod koniec XX wieku podróżowanie samolotem kojarzyło się z wysokimi cenami za bilety. Przeciętny zjadacz chleba musiał dokładać cały rok lub wygrać w vulkanbet bonus bez depozytu, aby pozwolić sobie na podróż lotniczą w obie strony. Na szczęście zmieniło się to wraz z rozszerzeniem Unii Europejskiej, kiedy to stworzone zostały jeszcze lepsze warunki dla podróżnych wewnątrz Wspólnoty. Dziś tanie linie powoli zaczynają dominować na naszym rynku. Czy warto jednak korzystać z ich oferty?

Skąd wzięły się tanie linie?

Historia takich linii lotniczych zaczyna się w latach 90. ubiegłego wieku. Wtedy to właśnie powstaje Ryanair czy EasyJest. Początkowo firmy te kiepsko radzą sobie na rynku, przez co muszą ucinać koszta i wprowadzać restrukturyzację. To okazuje się kluczem do sukcesu. Spore oszczędności na samych operacjach lotniczych sprawiają, że przewoźnicy faktycznie stają się tańsi, oferując niższe ceny za bilety. Wiąże się to z ograniczeniami dla pasażerów, jednak w owym czasie latają one jedynie w jednym kraju. Zmienia się to w 1997 roku, kiedy to nowe przepisy pozwalają na operowanie linii lotniczych zarejestrowanych w danym kraju, całkowicie poza jego granicami. Od tej pory EasyJet nie musiał latać tylko z Londynu do Glasgow czy Amsterdamu, lecz mógł równie dobrze latać na trasie Berlin – Porto. Największa rewolucja przyszła jednak w 2004 roku, kiedy to Polska i kilka innych krajów dołączyło do UE. W tym samym roku z Katowic wyrusza w pierwszy rejs samolot linii WizzAir. Od tego momentu ogromna liczba osób w Europie zaczyna korzystać z tanich przewoźników w celach emigracji zarobkowej czy turystyki. W 2019 roku, czyli jeszcze przed zapaścią spowodowaną koronawirusem, Ryanair przewiózł łącznie ponad 152 mln pasażerów! Ponadto firma mogła się pochwalić tym, że w tamtym czasie średnio 96% miejsc w samolotach było zapełnionych. WizzAir w tym samym czasie zbliżył się prawie do 40 mln pasażerów. Wraz z EasyJetem wszystkie 3 firmy znalazły się w top 10 największych linii lotniczych w Europie.

Jak podróżuje się tanimi liniami?

Różnica w cenie między klasycznymi liniami lotniczymi a tanimi bywa często kolosalna. Co prawda minęły już te czasy, kiedy mogliśmy kupować bilety za złotówkę, jednak ceny nadal są bardzo niskie. W przypadku Ryanaira można kupić bilety od 19 złotych, zaś WizzAira od 38. Jeśli nawet poza sezonem chcemy lecieć do Grecji, to bilet w obie strony w LOT może kosztować 500-600 złotych, zaś u taniego przewoźnika kupimy go za 120, 200 złotych. Widać zatem, jak dużo można zaoszczędzić na samej podróży. To świetna opcja dla tych, co lubią tanie podróżowanie, oszczędności.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że bilet w tanich liniach lotniczych to spore kompromisy. Po pierwsze, odprawę musimy zrobić samodzielnie w domu i jeśli o niej zapomnimy, to zapłacimy za nią na lotnisku nawet więcej niż za bilet. W samej cenie biletu mamy tylko mały bagaż podręczny, którym zazwyczaj jest szkolny plecak. Nie może on przekraczać wymiarów czy też odpowiedniej wagi, gdyż wtedy musimy słono dopłacić na lotnisku. Sam bagaż rejestrowany, to dodatkowy koszt od co najmniej 100 złotych w jedną stronę. Kolejnym kompromisem są godziny lotów i miejsca docelowe. Świetnym tego przykładem jest Paryż-Beauvais. Lotnisko to bowiem znajduje się ponad 80 km od Paryża! Musimy zatem doliczyć około 20 euro na autobus lub pociąg na przedmieścia francuskiej stolicy. Z racji niższych kosztów za korzystanie z lotniska, wiele lotów tanich linii odbywa się w bardzo wczesnych godzinach bądź też przylot na miejsce następuje w okolicach północy.

Komfort podróży nie jest zbyt wysoki, gdyż lecimy najmniejszą z możliwych klas ekonomicznych. Pasażerowie są upychani w samolocie, aby linia mogła sprzedać jak najwięcej biletów. Na pokładzie za napoje i przekąski musimy zapłacić.

Dodaj komentarz