Konsole przez wiele lat ewoluowały i można powiedzieć, że ich ostateczną formą z czasem stanie się wirtualna rzeczywistość, do której rodem z dystopijnych filmów będziemy podłączać się za pomocą interfejsu mózg-komputer. Odrzućmy jednak fikcję naukową na bok, skupmy się na czymś bardziej przyziemnym jak na przykład kasyna online Polska, w którym znajdziecie rozrywkę całkowicie niezależną od wersji posiadanej przez was konsoli. Zanim jednak konsole wejdą w ostatnią fazę ewolucji, zobaczmy, jak konsole zmieniały się w ciągu wielu lat.

Oczywiście konsole od samego początku wymagały pewnego rodzaju kontrolera. Bez kontrolera, gracz nie mógł kierować swoimi bohaterami w ulubionych grach. Z czasem kontrolery przestały tylko i wyłącznie służyć nam do klikania. Dużym przełomem okazał się kontroler od Nintendo Wii, który służył również do określenia pozycji, w której kontroler się znajduje, a co za tym idzie, jak ułożona jest ręka gracza, który ten kontroler trzyma. To właśnie tego typu kontrolery są prawdziwym przełomem świata konsol. Dzięki tej dodatkowej funkcji gracze mogą grać w gry zręcznościowe, a nawet ćwiczyć przed swoimi konsolami. Już nikt nie zarzuci wam, że siedzicie przed konsolami i nie dbacie o swoje zdrowie.

Kolejnym elementem, który cały czas podlegał ewolucji, jest oczywiście układ procesorów. Pierwsze konsole pozwalały graczowi jedynie na przemieszczanie dwóch pionowych kresek, które odbijały między sobą piłkę. Od tego czasu minęło zaledwie kilka dekad i obecnie możemy grać w gry z prawie fotorealistyczną grafiką w rozdzielczości 8K. Jakby tego było mało, obecnie zestaw komputer i konsola pobierają praktycznie tyle samo prądu, co ich starzy przodkowie z czasów gry „Duck Hunt”.

Mroczna przyszłość świata rozrywki

Na samym początku wspomnieliśmy o podłączaniu się bezpośrednio do świata gry za pomocą interfejsu mózg-komputer. Nie jesteśmy jeszcze na tym poziomie zaawansowania technologicznego, ale możemy za to zaobserwować pierwszą formę wirtualnej rzeczywistości, która pojawiała się w popkulturze od pewnego czasu. Mowa oczywiście o zakładanych na głowę okularach, które ukazują nam wirtualny świat generowany za pomocą naszego komputera lub konsoli. 

Nie jest to jeszcze tak zaawansowana forma, jak prezentowana w dystopijnych wizjach, ale sama możliwość prostego kierowania poczynaniami bohatera w wirtualnej rzeczywistości robi wrażenie. Dzięki nowej generacji kontrolerów również w wirtualnej rzeczywistości możemy w dowolnym momencie zmieniać ułożenie naszej wirtualnej ręki i położenie postaci w całkowicie sztucznym świecie. 

Możemy być pewni, że ten rodzaj rozrywki będzie ewoluować do ostatniego stadium, o którym wspominaliśmy. Zasadnicze pytanie brzmi, w jaki sposób będzie to wpływać na psychikę człowieka? Może się okazać, że ludzie nie będą w stanie odróżnić wirtualnej rzeczywistości od prawdziwego świata, który nas otacza. Stopniowo odrywając się od rzeczywistości, będą stawać się wersją hikikomori, czyli osoby całkowicie zatracającej kontakt ze społeczeństwem. 

Jest to szczególnie niebezpieczne w kontekście rosnącej ilości prac, które możemy wykonywać zdalnie. Po pojawieniu się wirtualnej rzeczywistości łączącej nasz mózg ze sztucznym światem, który na pewno będzie piękniejszy od tego, który widzimy za oknem, wiele osób na pewno zdecyduje się całkowicie wycofać ze społeczeństwa. 

Nowe media niosą ze sobą bardzo wiele zagrożeń i problemów społecznych. To, co wydaje nam się tylko i wyłącznie rozrywką, w praktyce może oznaczać pogłębianie problemów związanymi z chociażby wspomnianym wcześniej kontaktem ze społeczeństwem.

Oczywiście konsole od samego początku wymagały pewnego rodzaju kontrolera. Bez kontrolera, gracz nie mógł kierować swoimi bohaterami w ulubionych grach. Z czasem kontrolery przestały tylko i wyłącznie służyć nam do klikania. Dużym przełomem okazał się kontroler od Nintendo Wii, który służył również do określenia pozycji, w której kontroler się znajduje, a co za tym idzie, jak ułożona jest ręka gracza, który ten kontroler trzyma. To właśnie tego typu kontrolery są prawdziwym przełomem świata konsol. Dzięki tej dodatkowej funkcji gracze mogą grać w gry zręcznościowe, a nawet ćwiczyć przed swoimi konsolami. Już nikt nie zarzuci wam, że siedzicie przed konsolami i nie dbacie o swoje zdrowie.

Kolejnym elementem, który cały czas podlegał ewolucji, jest oczywiście układ procesorów. Pierwsze konsole pozwalały graczowi jedynie na przemieszczanie dwóch pionowych kresek, które odbijały między sobą piłkę. Od tego czasu minęło zaledwie kilka dekad i obecnie możemy grać w gry z prawie fotorealistyczną grafiką w rozdzielczości 8K. Jakby tego było mało, obecnie zestaw komputer i konsola pobierają praktycznie tyle samo prądu, co ich starzy przodkowie z czasów gry „Duck Hunt”.

Mroczna przyszłość świata rozrywki

Na samym początku wspomnieliśmy o podłączaniu się bezpośrednio do świata gry za pomocą interfejsu mózg-komputer. Nie jesteśmy jeszcze na tym poziomie zaawansowania technologicznego, ale możemy za to zaobserwować pierwszą formę wirtualnej rzeczywistości, która pojawiała się w popkulturze od pewnego czasu. Mowa oczywiście o zakładanych na głowę okularach, które ukazują nam wirtualny świat generowany za pomocą naszego komputera lub konsoli. 

Nie jest to jeszcze tak zaawansowana forma, jak prezentowana w dystopijnych wizjach, ale sama możliwość prostego kierowania poczynaniami bohatera w wirtualnej rzeczywistości robi wrażenie. Dzięki nowej generacji kontrolerów również w wirtualnej rzeczywistości możemy w dowolnym momencie zmieniać ułożenie naszej wirtualnej ręki i położenie postaci w całkowicie sztucznym świecie. 

Możemy być pewni, że ten rodzaj rozrywki będzie ewoluować do ostatniego stadium, o którym wspominaliśmy. Zasadnicze pytanie brzmi, w jaki sposób będzie to wpływać na psychikę człowieka? Może się okazać, że ludzie nie będą w stanie odróżnić wirtualnej rzeczywistości od prawdziwego świata, który nas otacza. Stopniowo odrywając się od rzeczywistości, będą stawać się wersją hikikomori, czyli osoby całkowicie zatracającej kontakt ze społeczeństwem. 

Jest to szczególnie niebezpieczne w kontekście rosnącej ilości prac, które możemy wykonywać zdalnie. Po pojawieniu się wirtualnej rzeczywistości łączącej nasz mózg ze sztucznym światem, który na pewno będzie piękniejszy od tego, który widzimy za oknem, wiele osób na pewno zdecyduje się całkowicie wycofać ze społeczeństwa. 

Nowe media niosą ze sobą bardzo wiele zagrożeń i problemów społecznych. To, co wydaje nam się tylko i wyłącznie rozrywką, w praktyce może oznaczać pogłębianie problemów związanymi z chociażby wspomnianym wcześniej kontaktem ze społeczeństwem.

Dodaj komentarz